Pokrzyk
Katarzyna Puzyńska — Kryminalne i sensacyjne

PROLOG

Dworek Weroniki w Lipowie.

Czwartek, 1 lutego 2018. Godzina 00.10.

Aspirant Daniel Podgórski

Za oknem rozległo się przeciągłe wycie. Wilki nadal wędrowały po lesie. Bajka wskoczyła do łóżka, wyraźnie przestraszona. A może tylko udawała, żeby nie wyganiali jej z powrotem na podłogę. Wiedziała dobrze, że nie wolno jej leżeć w pościeli. Zwinęła się w nogach. Grzała przyjemnie, jak tylko może młody, pełen życia i energii pies. Mimo to aspirant Daniel Podgórski miał wrażenie, że cały się trzęsie. Denerwował się. Czekał, aż Weronika znów poruszy temat dziecka. Policjant wiedział, że żona to zrobi. Wcześniej czy później. Przecież ostatnio wieczorami nie chciała rozmawiać o niczym innym. Tymczasem on zupełnie nie był na to gotowy. Z wielu względów.

Po pierwsze właśnie zakończył trudne śledztwo. Obserwował, jak kolega bierze na siebie winę za coś, czego nie zrobił, i prawdopodobnie zostanie skazany. Podgórski czuł jednak, że musi uszanować jego decyzję. Był mu to winien. Paweł Kamiński też swojego czasu wyświadczył mu przysługę.

Ale nie o to tylko chodziło. Była jeszcze druga, nadal otwarta kwestia. Klementyna Kopp.