Połów
Remigiusz Mróz, Ove Løgmansbø — Kryminalne i sensacyjne

Kiedy minęła budynek elektrowni wodnej, dostrzegła, że wszystkie kutry wykonały już swoje zadanie, a ludzie przystąpili do polowania, brodząc po pas w wodzie. Nie przypuszczała, że dojście do falochronu zajmie jej tyle czasu. Najwyraźniej znów przeceniła swoje możliwości – zdarzało jej się to coraz częściej.

Do kamienistej plaży stara kobieta dotarła już po fakcie. Ogromne cielska ułożono jedno przy drugim, a woda w zatoce zabarwiła się na czerwono. Samochody policyjne zablokowały Niðari Vegur od strony portu, choć staruszka nie sądziła, by w tym roku był ku temu powód. Zazwyczaj stróże prawa przyjeżdżali dopilnować, aby żaden aktywista nie przeszkodził w tradycyjnym połowie – obrońcy zwierząt z organizacji Sea Shepherd zazwyczaj opuszczali Wyspy Owcze ubożsi o pięć tysięcy euro, a czasem także bogatsi o czternastodniowe wspomnienia z aresztu.

W październiku trudno jednak było się spodziewać ich obecności. Czatowali tutaj raczej w lecie, potem walczyli o humanitarny ubój zwierząt hodowlanych gdzieś na kontynencie.