Pomoc domowa. Sekret
Freida McFadden — Kryminalne i sensacyjne

Czekam na kolejną błyskawicę, która oświetli mi drogę, po czym ostrożnie kieruję się w stronę kuchni. Nie mam żadnego planu, ale w kuchni znajdę potencjalną broń. Jest tam cały stojak z nożami – choć w mojej sytuacji wystarczyłby mi nawet widelec. Bez broni w ręce nie mam żadnych szans. Z nożem są one odrobinę większe.

W kuchni znajduje się duże, panoramiczne okno, przez które wpada nieco więcej światła niż do pozostałej części domku. Chwiejnie podchodzę do blatu, lecz już po trzecim kroku postawionym na linoleum stopa mi się ślizga i upadam na ziemię, uderzając się przy tym w łokieć na tyle mocno, że w oczach stają mi łzy.

Choć, jeśli mam być szczera, moje oczy już wcześniej były załzawione.

Gdy próbuję wstać, zdaję sobie sprawę, że kuchenna podłoga jest mokra. W świetle kolejnej błyskawicy przyglądam się swoim rękom. Obie są pokryte karmazynową mazią. Nie poślizgnęłam się na rozlanej wodzie czy mleku.

Poślizgnęłam się na krwi.

Siedzę przez chwilę w bezruchu i studiuję własne ciało. Nic mnie nie boli. Nie mam żadnej rany. A to oznacza, że krew nie jest moja.

A przynajmniej jeszcze nie.

Ruszaj się. Teraz. To twoja jedyna szansa.