Pomruk
Michał Śmielak — Literatura

– Aj, no wiesz, o co chodzi, pewnie jesteś pierwszy w nieformalnym rankingu najbogatszych ludzi. I co? Rzucisz to, co budowałeś ponad trzydzieści lat?

– Gdyby to było takie proste – powiedział Stadnicki i po prostu odwrócił się od działacza, po czym poszedł w stronę wyłączonej z części imprezowej prawej strony parku. Specjalnie nie patrzył na boki, z nikim nie nawiązywał kontaktu wzrokowego. Mijał ministrów, aktorów, muzyków, gangsterów, biskupów. Wszyscy się znali, rozmawiali, ubijali interesy. Każdy, kto tylko coś znaczył w tym kraju, był tu dziś obecny.