Przygotowuję stoper i kładę probówkę na blacie, po czym spycham ją jedną ręką, a drugą wciskam guzik w gumowanej obudowie. Chcę wiedzieć, ile czasu upłynie, zanim twardy plastik stuknie o podłogę. Wychodzi mi 0,37 sekundy. Okropnie szybko. Mam nadzieję, że mój refleks nie wpływa na wynik pomiaru.
Ponieważ nie widzę nigdzie ani skrawka papieru, notuję czas długopisem na przedramieniu.
Podnoszę próbówkę i znów zrzucam ją ze stołu. Tym razem wynik to 0,33 sekundy. Powtarzam próbę dwadzieścia razy, żeby zminimalizować margines błędu wynikający z mojego czasu reakcji. W każdym razie średnia wynosi 0,348 sekundy. Moja ręka wygląda jak tablica w pracowni matematycznej, ale nic nie szkodzi.
0,348 sekundy. Droga równa się jedna druga przyspieszenia razy czas do kwadratu. A więc przyspieszenie równa się droga razy dwa podzielona przez czas do kwadratu.
Zastosowanie tych wzorów przychodzi mi z łatwością. To jakby moja druga natura. Z całą pewnością znam się na fizyce. Warto wiedzieć.