Projekt Prawda
Mariusz Szczygieł — Reportaże

Kłącza

1

Wsiadłem do taksówki. Jeszcze nie wiedziałem, że wszystko jest morderstwem.

Ulice Pragi były zakorkowane, więc na tylnym siedzeniu spokojnie kartkowałem letni dodatek literacki. Wszystkie opowiadania i fragmenty powieści ilustrowane były obrazami jednego tylko malarza.

Filipa Černego (www.filipcerny.cz).

Moją uwagę zwrócił obraz z pokojem, na którym widać biurko z lampą i dwa okna, ale rozmyte, rozpylone, uciekające z pamięci. Na trójwymiarowe tło rzucono linie – sprawiały wrażenie azjatyckich znaków, a układały się we framugi okien. Pociągająca w tej ilustracji była lekkość. Taka, że chciałbym wejść do środka. Zatelefonowałem od razu (evviva WWW!) do malarza. Podobno nie należy entuzjazmować się dziełem, które chcemy kupić, ponieważ to natychmiast podnosi jego cenę, ale mój związek z obrazem był już przesądzony.

Nazajutrz pojechałem do atelier.

– Chodzi mi o wnętrze pokoju, które było w gazecie – powiedziałem w progu.