W byciu człowiekiem najpiękniejsze jest poznanie innego człowieka, którego oczami możemy spojrzeć na to, co widzimy od dawna. Jego oczy patrzą dla nas. Dostrzegają rzeczy, których nie mogły dostrzec nasze. Ktoś znajduje nowe znaczenia tego, co zaliczyliśmy już do oczywistości. Prezent równie dobry jak obraz.
– Sielanka rozsadzana przez kłącza śmierci – sprecyzowała.
– Do tej pory tego nie zauważyłem. Jak to możliwe? – Byłem pod wrażeniem tego odkrycia.
– Od początku – podkreśliła – nie widzę tu żadnego pogodnego obrazka.
2
W Roku magicznego myślenia amerykańska autorka Joan Didion opisuje rok po nagłej śmierci męża. „Siadasz do kolacji i życie, jakie znasz, się kończy. Pozostaje kwestia żalu nad sobą” – tak zaczyna swoją książkę. Pisze – o ile dobrze pamiętam, bo nie chcę czytać jej drugi raz – że potem ten, kto zostaje przy życiu, szuka zapowiedzi. Poszukujemy w pamięci znaków, które zapowiadały to, co się wydarzy. Złudzenie? Że gdybyśmy je odczytali, zapobiegniemy najgorszemu?
Jednak wydaje mi się, że rola wyznaczona znakom jest ustalona raz na zawsze.
Znaki są na potem.
Wszystko jest morderstwem.
Sielanka rozsadzana przez kłącza śmierci.