Projekt Riese
Remigiusz Mróz — Kryminalne i sensacyjne

Czeka, aż ktoś podniesie rękę, ale nie jesteśmy grupą dzieciaków, które wyrywałyby się do odpowiedzi.

Wiem, że Radek był w obydwu tych miejscach. Przyjechał w Góry Sowie z samego rana, by zdążyć zobaczyć każdy z podziemnych kompleksów. Ja dziś załapałam się tylko na Osówkę, w dodatku całkowicie przez przypadek.

– Większość badaczy jest zgodna, że wszystkie te kompleksy miały być połączone w jeden ogromny, biegnący aż do podziemi Zamku Książ – dodaje przewodnik. – Część osób jest zdania, że to się udało, tyle że Niemcy zasypali przejścia.

Wskazuje na rumowisko, które przed momentem minęliśmy. Przypuszczam, że jest stanowczo zbyt duże, by udało się je bezpiecznie przekopać. Szczególnie że nikt tak naprawdę nie wie, czy coś znajduje się po drugiej stronie.