Projekt Riese
Remigiusz Mróz — Kryminalne i sensacyjne

Wzrusza ramionami w tak naturalny sposób, jakby to była reakcja bezwarunkowa.

– Zasadniczo są trzy teorie, które wydają mi się prawdopodobne – oświadcza.

Przechodzi powoli w głąb tunelu, a my posłusznie podążamy za nim.

– Według pierwszej miał to być podziemny kompleks zbrojeniowy, w którym Trzecia Rzesza mogłaby spokojnie produkować pojazdy czy wyposażenie, bez narażania się na ataki ze strony aliantów. Słabą stroną tej koncepcji jest fakt, że wprawdzie hale są przestronne, ale same tunele niezwykle wąskie, jak mogli się państwo przekonać. Transportowanie tutaj części do maszyn byłoby praktycznie niemożliwe.

Kiwam głową, bo wydaje mi się, że to dość mocny kontr­argument.

– Druga teoria mówi o tym, że Riese miało służyć jako tajne laboratoria. Jak wiemy, hitlerowskie Niemcy prowadziły badania nad bombą atomową, więc możliwe, że to miejsce było związane z tym projektem. Na korzyść tej koncepcji przemawia fakt masowego niszczenia dokumentów oraz to, że w okolicy znajdują się bogate złoża uranu. Badacze do dziś pojawiają się na hałdach pokrywających zbocza i odnotowują promieniowanie.

– A trzecia? – pyta starsza kobieta, żona mężczyzny, który zaczął dociekania.