– Ostatnia z teorii zakłada, że Riese miało być jednym wielkim schronem. Inżynier, który nad nim pracował, wspominał o tym, że kompleks miał pomieścić dwadzieścia tysięcy osób. Przypuszczalnie więc chodziło o zapewnienie bezpieczeństwa całej elicie Rzeszy, politycznej i wojskowej.
– Czyli arka przetrwania?
– Owszem. Byłoby to wprost idealne miejsce na przeżycie nawet zmasowanego ataku jądrowego.
Nie odzywam się, ale nie mogę opędzić się od myśli, że ten kompleks tak naprawdę mógłby być każdą z tych rzeczy. Albo czymś zupełnie innym. Wszystko to tylko gdybania niepoparte żadnymi dowodami.
– A podziemne miasto? – pyta starszy mężczyzna.