– Myślę, że powinniśmy poczekać na Policję – powiedziałam. Ale Matoga już przygotował miejsce na wersalce i podciągnął rękawy swetra. Spojrzał na mnie przenikliwie swoimi jasnymi oczami.
– Chyba nie chciałabyś, żeby ciebie tak znaleziono. W takim stanie. Przecież to nieludzkie.
O tak, z pewnością ludzkie ciało jest nieludzkie. Zwłaszcza martwe.
Czy to nie mroczny paradoks, że teraz musimy się zająć ciałem Wielkiej Stopy, że to nam zostawił ten ostatni kłopot? Nam, sąsiadom, których nie szanował, nie lubił i miał za nic.
Według mnie po Śmierci powinno dochodzić do anihilacji materii. Byłby to najwłaściwszy sposób na ciało. Anihilowane ciała wracałyby w ten sposób prosto do czarnych dziur, z których się wzięły. Dusze wędrowałyby z szybkością światła do światła. Jeżeli coś takiego jak Dusza w ogóle istnieje.