Przepaść
Remigiusz Mróz — Kryminalne i sensacyjne

– HZS też jej szuka? – odezwał się nadinspektor.

Forst pokiwał głową, jednocześnie głaszcząc Aleksa za uchem.

– Słowacka policja też – odparł. – Na razie żadnych śladów.

– Coś wiadomo o tych facetach, z którymi szła?

– Nic.

Edmund kucnął obok, wydając z siebie jęk, jakby kolana miały odmówić mu posłuszeństwa.

– A coś więcej o niej? – podsunął. – Może nie była takim niewiniątkiem, na jakie wygląda? Albo planowała to zniknięcie?

– Nic na to nie wskazuje.

– Rozmawiałeś ze znajomymi, z rodzicami?

– Telefonicznie ze znajomymi – odparł ciężko komisarz. – Z rozmów jasno wynika, że nigdy nie ładowała się w żadne problemy. Studentka farmacji, same dobre oceny, ludzie na roku nie mają jej nic do zarzucenia. Może oprócz tego, że mało imprezuje.

– Ech…

– Rozmawiałem też z jakimś chłopakiem, który od pół roku starał się wyciągnąć ją na randkę. Poszła z nim na obiad, ale to właściwie tyle. Znajomym mówiła, że romanse jej teraz nie w głowie i że na wszystko przyjdzie czas. Koleżanki twierdziły, że czekała na tego jedynego.

Osica przez moment milczał.

– Niech to szlag… – mruknął w końcu. – Szkoda dziewczyny.