Przypadek Dave’a
Czy wąż mógłby nosić taki szykowny garnitur?
Akt I, scena I
Wielkie wejście
Z każdego jego ruchu emanowała taka pewność siebie, że można było pomyśleć, iż przyszedł na sesję zdjęciową do magazynu „GQ”. Miał świetnie skrojony garnitur, nienagannie wyprasowaną koszulę, szeroki uśmiech i w ogóle prezentował się perfekcyjnie.
– Dzień dobry, jestem Dave. Mam się spotkać z Frankiem – oznajmił recepcjonistce.
– Zaraz po niego zadzwonię. Proszę usiąść – odparła. – Miło znów pana widzieć. – Uśmiechnęła się.
– Cześć, Dave, cieszę się, że znowu się spotykamy – rozległ się głos Franka, który zbliżał się szybkim krokiem z drugiego końca holu. – Jak podróż?
– W porządku, przyjemna – stwierdził Dave, mocno ściskając mu dłoń.
– Czekają cię dzisiaj jeszcze dwie rozmowy – poinformował Frank. – Jedna z ludźmi z działu HR, a druga z moim szefem, czyli naszym wiceprezesem. Potem lunch i małe zwiedzanie firmy.
– Świetnie, jestem gotowy, możemy zaczynać – odparł entuzjastycznie Dave.