Rodzinny interes
Wojciech Chmielarz — Kryminalne i sensacyjne

Usły­szał wy­buch gra­natu hu­ko­wego, a po chwili ko­lejne eks­plo­zje. Na­tych­miast spoj­rzał w stronę Diane, ale ko­bieta znik­nęła gdzieś ra­zem z wiel­kim po­li­cjan­tem. Po­tem roz­le­gły się strzały. I wresz­cie, tak samo nie­spo­dzie­wa­nie, jak się za­częło, wszystko uci­chło.

– Czy po­win­ni­śmy... – za­czął Ryan i zro­bił ruch, jakby chciał po­biec w stronę domu po­dej­rza­nej, ale Chuck chwy­cił ko­legę za ra­mię i przy­trzy­mał.

– Cze­kaj – wark­nął. – Nie chcesz się te­raz ła­do­wać pod lufy ko­lesi, któ­rzy cię prze­cież nie znają.

– No tak – przy­znał męż­czy­zna, ale wi­dać było, że jego kow­boj­ska krew do­maga się dzia­ła­nia.

W tej chwili za­uwa­żyli Diane West zmie­rza­jącą ku nim dziar­skim kro­kiem. Po­ma­chała do nich we­soło.

– No to za­pra­szam – po­wie­działa.

– Co to było? – za­py­tał Chuck.

– No cóż... Miej­scowi lu­bią so­bie po­strze­lać. Poza tym w środku były psy, które na­le­żało zneu­tra­li­zo­wać.

– A ko­bieta?

– Cała i zdrowa. Prze­ra­żona, ale cała i zdrowa – od­parła Diane West i za­chi­cho­tała. – Czeka na was w kaj­dan­kach.