– Powinieneś tu po prostu przyjechać na urlop – odezwała się Diane. – Po to, żeby się wyluzować, poczuć Kampalę nocą albo pojechać nad Jezioro Wiktorii. Albo...
– Nie przepadam za upałami – przerwał jej trochę zbyt obcesowo.
– No, skoro tak...