Rodzinny interes
Wojciech Chmielarz — Kryminalne i sensacyjne

Wkrótce do­je­chali na miej­sce. Za­trzy­mali się kil­ka­dzie­siąt me­trów da­lej, wy­sie­dli z wozu. Chuck i Ryan zo­stali z tyłu, pod­czas kiedy Diane po­szła się przy­wi­tać i za­mie­nić kilka słów z po­tęż­nie zbu­do­wa­nym po­li­cjan­tem do­wo­dzą­cym ak­cją. Fa­cet miał po­nad dwa me­try i przy­po­mi­nał syl­wetką Shaqa. Gdyby był młod­szy, mógłby spró­bo­wać do­stać się do NBA.

– Chyba się ze­zło­ściła – po­wie­dział Ryan.

– Dzi­wisz się? Pod­wa­ży­łeś wy­niki jej pracy. Nie robi się ta­kich rze­czy.

– Po pro­stu...

– Co po pro­stu?

Ryan wsa­dził ręce do kie­szeni dżin­sów i ro­zej­rzał się szybko do­okoła, jakby bał się, że ktoś ich może pod­słu­chi­wać.

– Je­śli ona jest tu na­prawdę tak znana, je­śli tak wiele osób ją ko­ja­rzy, to dla­czego przy­je­chała wła­śnie tu­taj? Prze­cież to tak, jakby Tom Brady po­sta­no­wił się ukry­wać w Mas­sa­chu­setts. Do­wolne wyj­ście do sklepu, do banku, do re­stau­ra­cji to ry­zyko, że ktoś ją roz­po­zna!

– Lu­dzie po­peł­niają błędy, Ryan – od­po­wie­dział Chuck. – I cza­sami tylko dzięki temu ich ła­piemy.