– Możesz się zabawić, bo ja wychodzę – mówię, a Oleg się szczerzy, kiedy jego spojrzenie ląduje na blond lalce. Lubię go, bo nie ma nic przeciwko ochłapom. Tak jak ja uważa, że te suki zasługują na to, co dostają.
– Suczka pierwsza klasa. Dzięki, boss.
– Miłej zabawy – rzucam na odchodne, po czym opuszczam lokal z całkiem inną wizją w głowie niż to, co przed chwilą miało miejsce.
CHLOE
Na widok świateł na podjeździe wstaję z kanapy i ruszam do drzwi. Od kilku dni próbuję porozmawiać z Nickiem, ale za każdym razem, kiedy wracam do domu, jego już nie ma. Ale dzisiaj mi nie ucieknie. Jest prawie druga w nocy i czekam na niego od dobrych dwóch godzin, a poza tym jestem wyjątkowo wkurzona. Staję przy wejściu i gdy tylko przekracza próg, napadam na niego.
– Możesz mi powiedzieć, gdzie ty, do cholery, znikasz na całe wieczory i noce? – Depczę mu po piętach, kiedy kieruje się do kuchni, całkowicie mnie ignorując.
– Chloe, nie teraz – jęczy.
– A kiedy? W ogóle cię nie ma. I gdzie są moje pieniądze?
– Jakie pieniądze? – pyta, popijając wodę i starając się na mnie nie patrzeć.
– Moje, te, które oszczędzałam na wyjazd. Nie ma ich. Może wiesz coś na ten temat?
– Siostra...