Serce gangstera
Anna Wolf — Literatura

– Wziąłeś je czy nie? – naciskam. Nie odpuszczę mu.

– Dobra, były mi potrzebne. Wyobraź sobie, że miałem nagłą sprawę – rzuca.

– Trzeba było iść i zarobić! – Trącam go palcem w klatę. – Wiesz, ile odkładałam?! – krzyczę, bo ten gnojek ukradł mi kasę. – Tam było kilka tysięcy! Chcę je z powrotem. Wszystko!

– Nie mam ich – oświadcza tak po prostu, a ja mam ochotę walnąć go w ten durny łeb.

– Zabić ciebie to mało! – Wyrzucam ręce w powietrze i wychodzę z kuchni.

– Chloe!

– Cmoknij się! Nie rozmawiam z tobą, kretynie!

Moje ciężko zarobione pieniądze, które miałam wydać tylko na siebie, przepadły. Jeżeli on myśli, że kolejny raz mu odpuszczę, to jest w cholernym błędzie. Głośniej niż planowałam, zamykam drzwi swojej sypialni i idę spać, bo w tej sytuacji nic innego mi nie pozostaje. Kiedy zasypiam, słyszę pukanie, a po chwili cichy głos brata.

– Oddam ci wszystko. Odkuję się – obiecuje i wzdycha tak samo jak ja.

– Kiedy ty w końcu skończysz z hazardem, co? Kiedyś wpadniesz w niezłe gówno. A teraz daj mi spać, bo rano idę do pracy.

– Przepraszam, naprawię to – pada któraś z kolei obietnica.

– Oby. Dobranoc.

– Dobranoc, siostra.