Serce jak smoła
J.K. Rowling, Robert Galbraith — Kryminalne i sensacyjne

– Ale... jak?

– Wy­bra­li­śmy się na Ar­ran na week­end. Sche­he­ra­za­de – tak mia­ła na imię ma­co­cha – i oj­ciec Char­lot­te ostro pili. Poza tym po­ło­wa ro­dzi­ny mia­ła pro­ble­my z nar­ko­ty­ka­mi, wszyst­kie przy­rod­nie sio­stry i przy­rod­ni bra­cia. Po ko­la­cji sie­dzie­li­śmy we czwo­ro i tan­ko­wa­li­śmy. Oj­ciec Char­lot­te od po­cząt­ku nie był mną za­chwy­co­ny. Li­czył na ko­goś z bar­dziej błękit­ną krwią. Ulo­ko­wa­li mnie i Char­lot­te w osob­nych sy­pial­niach na ró­żnych pi­ętrach. Koło dru­giej w nocy po­sze­dłem do swo­je­go po­ko­ju na pod­da­szu, ro­ze­bra­łem się, pa­dłem za­la­ny na łó­żko, wy­łączy­łem świa­tło i parę mi­nut pó­źniej drzwi się otwo­rzy­ły. Oczy­wi­ście my­śla­łem, że to Char­lot­te. W po­ko­ju było zu­pe­łnie ciem­no. Prze­su­nąłem się, ona wśli­zgnęła się do łó­żka...

Ro­bin uświa­do­mi­ła so­bie, że roz­dzia­wi­ła usta, więc je za­mknęła.

– ...ca­łkiem naga. Mimo to nie za­sko­czy­łem. Mia­łem w so­bie pra­wie całą bu­tel­kę whi­sky. Wte­dy ona... hm... si­ęgnęła po mnie... je­śli ro­zu­miesz, co mam na my­śli...

Ro­bin za­sło­ni­ła usta dło­nią.