Serce jak smoła
J.K. Rowling, Robert Galbraith — Kryminalne i sensacyjne

– O ile do­brze pa­mi­ętam, Sche­he­ra­za­de nie za­wra­ca­ła so­bie gło­wy uspra­wie­dli­wia­niem się. Chy­ba ra­czej my­śla­ła, że całe to za­jście jest do­syć za­baw­ne. Char­lot­te rzu­ci­ła się na nią, ja przy­trzy­ma­łem Char­lot­te, a sir An­tho­ny naj­wy­ra­źniej uznał, że to wszyst­ko moja wina, bo prze­cież nie za­mknąłem drzwi na klucz. Char­lot­te też ra­czej skła­nia­ła się ku ta­kiej opi­nii. Ale ży­cie z mat­ką na skło­tach nie przy­go­to­wa­ło mnie na to, cze­go mo­żna się spo­dzie­wać po ary­sto­kra­cji. W su­mie mu­szę po­wie­dzieć, że lu­dzie na skło­tach za­cho­wy­wa­li się znacz­nie le­piej.

Unió­sł rękę, by po­ka­zać uśmiech­ni­ętej kel­ner­ce, że są go­to­wi na na­stęp­ną ko­lej­kę, a Ro­bin, któ­rą ze śmie­chu roz­bo­la­ły że­bra, wsta­ła od sto­li­ka.

– Mu­szę do ła­zien­ki – wy­krztu­si­ła. Gdy tam szła, si­wo­wło­sy mężczy­zna przy ba­rze od­pro­wa­dzał ją wzro­kiem.