Drinki były małe, ale bardzo mocne i Robin, która prowadząc obserwację, spędzała mnóstwo czasu w tenisówkach, odzwyczaiła się od noszenia butów na obcasie. Idąc teraz po wyłożonych czerwonym chodnikiem schodach do damskiej toalety przypominającej bardziej pałac niż wszystkie toalety, które dotąd widziała, musiała mocno trzymać się poręczy. Okrągłe marmurowe umywalki, aksamitną sofę i ściany pokryte malowidłami przedstawiającymi nimfy w jeziorach porośniętych liliami otaczał jasny róż truskawkowego makaronika.