Serce jak smoła
J.K. Rowling, Robert Galbraith — Kryminalne i sensacyjne

Zro­biw­szy siku, Ro­bin po­pra­wi­ła su­kien­kę i spraw­dzi­ła w lu­strze, czy pod­czas tego ca­łe­go śmia­nia nie roz­ma­zał jej się tusz do rzęs. My­jąc ręce, po­my­śla­ła o hi­sto­rii, któ­rą wła­śnie opo­wie­dział jej Stri­ke. Wy­da­wa­ła jej się za­baw­na, lecz za­ra­zem tro­chę onie­śmie­la­jąca. Mimo sze­ro­kiej gamy ludz­kich dzi­wactw, nie­rzad­ko na­tu­ry sek­su­al­nej, z któ­ry­mi Ro­bin ze­tknęła się w swo­jej pra­cy de­tek­ty­wi­stycz­nej, zda­rza­ło się, że po­rów­nu­jąc się z ró­wie­śnicz­ka­mi, czu­ła się nie­do­świad­czo­na i ode­rwa­na od ży­cia. Ni­g­dy nie zda­rzy­ło jej się za­pu­ścić w dzik­sze re­jo­ny przy­gód sek­su­al­nych. Mia­ła do­tąd tyl­ko jed­ne­go part­ne­ra i wi­ęcej po­wo­dów niż prze­ci­ęt­na ko­bie­ta, by pra­gnąć ufać oso­bie, z któ­rą szła do łó­żka. Pe­wien mężczy­zna w śred­nim wie­ku z pla­mą bie­lac­twa pod le­wym uchem sta­nął kie­dyś w ła­wie oska­rżo­nych, twier­dząc, że dzie­wi­ęt­na­sto­let­nia Ro­bin za­pro­si­ła go do ciem­nej klat­ki scho­do­wej na seks i że po­zba­wił ją przy­tom­no­ści du­sze­niem, po­nie­waż po­wie­dzia­ła, że „lubi na ostro”.