– To nowy chłopak Maxa – powiedziała Robin. Max, jej współlokator i właściciel mieszkania, był aktorem, który wynajął jej pokój, ponieważ inaczej nie byłby w stanie spłacić hipoteki. – Zaczynam się zastanawiać, czy nie przyszła pora, żeby się wyprowadzić – dodała.
Zjawiła się kelnerka i Strike zamówił dla nich obojga kanapki, po czym odwrócił się z powrotem do Robin.
– Dlaczego myślisz o wyprowadzce?
– Serial, w którym gra Max, gwarantuje mu świetne zarobki i właśnie zamówiono drugi sezon, a Max i Richard chyba bardzo się polubili. Nie chcę czekać, aż sam poprosi, żebym się wyprowadziła. Poza tym... – Robin upiła łyk drinka – mam trzydzieści lat. Najwyższy czas się usamodzielnić, nie uważasz?
Strike wzruszył ramionami.
– Nie jestem wielkim fanem robienia różnych rzeczy w określonym terminie. To bardziej domena Lucy.