Serce jak smoła
J.K. Rowling, Robert Galbraith — Kryminalne i sensacyjne

Stri­ke, któ­ry na­praw­dę nie ga­pił się przed laty na pier­si Sche­he­ra­za­de Camp­bell, ro­bił te­raz, co w jego mocy, by oka­zać po­dob­ną uprzej­mo­ść swo­jej wspól­nicz­ce, lecz jesz­cze ni­g­dy nie wy­da­wa­ła mu się taka ład­na: za­ru­mie­ni­ła się pod wpły­wem al­ko­ho­lu i śmie­chu, a jej ja­sno­ru­de wło­sy lśni­ły w roz­pro­szo­nym bla­sku zło­tej ko­pu­ły nad ich gło­wa­mi. Gdy na­gle się po­chy­li­ła, by pod­nie­ść coś z podło­gi, za wi­szącym na jej szyi opa­lem uka­za­ła się głębo­ka ja­ski­nia row­ka mi­ędzy pier­sia­mi.

– Per­fu­my. – Wy­pro­sto­wa­ła się, trzy­ma­jąc fio­le­to­wą to­re­becz­kę z Li­ber­ty, za­wie­ra­jącą pre­zent uro­dzi­no­wy od Stri­ke’a. – Mam ocho­tę się nimi skro­pić.

Od­wi­ąza­ła wstążkę, zdjęła pa­pier ozdob­ny i wy­jęła z pu­de­łecz­ka bia­ły pro­sto­kąt­ny fla­kon, a Stri­ke pa­trzył, jak spry­sku­je odro­bi­ną per­fum nad­garst­ki oraz – zmu­sił się, by od­wró­cić wzrok – za­głębie­nie mi­ędzy pier­sia­mi.

– Pach­ną wspa­nia­le. – Przy­su­nęła nad­gar­stek do nosa. – Dzi­ęku­ję.