Serce jak smoła
J.K. Rowling, Robert Galbraith — Kryminalne i sensacyjne

– Pa­mi­ętasz, jak przy­nio­słaś tę tacę z kawą i her­bat­ni­ka­mi? – spy­tał Stri­ke. – Tam­te­go pierw­sze­go dnia, dla mnie i Joh­na Bri­sto­wa. Nie mia­łem po­jęcia, skąd je wy­trza­snęłaś. To było jak ma­gicz­na sztucz­ka.

Ro­ze­śmia­ła się.

– Po pro­stu po­pro­si­łam fa­ce­ta z dołu.

– I po­wie­dzia­łaś „my”. „Po­my­śla­łam, że sko­ro za­pro­po­no­wa­li­śmy klien­to­wi kawę, po­win­ni­śmy mu ją za­pew­nić”.

– Eh, ta two­ja pa­mi­ęć – po­wie­dzia­ła Ro­bin, za­sko­czo­na, że bez za­sta­no­wie­nia przy­to­czył te sło­wa.

– No... nie je­steś... zwy­czaj­ną oso­bą – od­pa­rł Stri­ke.

Si­ęgnął po pra­wie opró­żnio­ny kie­li­szek i unió­sł go.

– Za agen­cję de­tek­ty­wi­stycz­ną Stri­ke’a i El­la­cott. A poza tym sto lat.

Ro­bin pod­nio­sła kie­li­szek, stuk­nęła się z nim i wy­pi­ła do dna.

– Cho­le­ra, Stri­ke, spójrz, jak już pó­źno – za­wo­ła­ła na­gle, za­uwa­żyw­szy, któ­ra jest go­dzi­na. – Mu­szę wstać o pi­ątej. Mam śle­dzić chło­pa­ka Pan­ny Jo­nes.