Strike miał na sobie swój ulubiony włoski garnitur, a do niego białą koszulę i ciemny krawat. Gdy zgolił zapuszczoną niedawno brodę, wzrosło jego podobieństwo do Beethovena ze złamanym nosem i lekką nadwagą, lecz ciepły uśmiech kelnerki podającej mu pierwszą szklaneczkę old fashioned przypomniał Robin o tym, co powiedziała kiedyś o detektywie Sarah Shadlock, nowa żona jej byłego męża: „Na swój dziwny sposób jest atrakcyjny, prawda? Trochę poturbowany, ale mnie takie rzeczy nigdy nie przeszkadzały”.
Ależ z niej była kłamczucha: Sarah lubiła gładkich przystojniaków, czego dowodziło jej nieustanne i ostatecznie zwieńczone sukcesem polowanie na Matthew.