Ślepy trop
Jørn Lier Horst — Kryminalne i sensacyjne

W jednym z piwnicznych pomieszczeń urządzono łazienkę z sauną, w innym, które musiało być siłownią, zobaczyła przytwierdzoną do ściany drabinkę gimnastyczną.

W pokoju na samym końcu korytarza znalazła sejf. Adwokat powiedział jej, że nie da się go wynieść. Był nie tylko duży i ciężki, ale także najpewniej przytwierdzony do podłogi wkręconymi od wewnątrz śrubami. Ekipa sprzątająca dom liczyła na to, że znajdzie klucz, ale nigdzie go nie było. Miała do nich pełne zaufanie. Kiedy w jednej z szafek kuchennych natknęli się na kopertę z niemal trzydziestoma tysiącami koron w gotówce, natychmiast ją jej oddali. Rzecz jasna w tak wielkim domu mogło się znajdować więcej pieniędzy, o których nie dali jej znać, ale wierzyła ich zapewnieniom, że nie znaleźli klucza i nie otworzyli sejfu.

Pogładziła go dłonią. Dotyk zimnej stali przyprawił ją o dreszcz.

Ukucnęła i odsunęła małą metalową płytkę zasłaniającą dziurkę od klucza, spróbowała zajrzeć do środka.

Irytowała ją myśl o zagubionym kluczu. Sejf stał na samym środku pokoju i zajmował dużo miejsca. A przecież kiedyś może będzie chciała umeblować to pomieszczenie.