Solaris
Stanisław Lem — Klasyka science fiction

Nim zdą­ży­łem od­po­wie­dzieć, coś zgrzyt­nę­ło w gó­rze i za­sob­nik drgnął. Na­pią­łem od­ru­cho­wo mię­śnie, lecz nic wię­cej się nie stało.

– Kie­dy start? – spy­ta­łem i usły­sza­łem szmer, jak­by zia­ren­ka naj­drob­niej­sze­go pia­sku sy­pa­ły się na membranę.