Steve Jobs
Walter Isaacson — Biografie sławnych ludzi

Zaskoczył mnie jego upór. Był znany z tego, że strzegł swojej prywatności; poza tym nie miałem podstaw, by sądzić, że kiedykolwiek przeczytał którąś z moich książek. „Może kiedyś” – odpowiadałem konsekwentnie. Jednak w 2009 roku jego żona Laurene Powell powiedziała wprost: „Jeśli zamierzasz kiedykolwiek zabrać się do napisania książki o Stevie, lepiej zrób to teraz”. Było to tuż po tym, jak udał się na drugi urlop zdrowotny. Przyznałem się jej, że gdy po raz pierwszy poddał mi pomysł książki, nie wiedziałem o jego chorobie. Odparła, że niemal nikt o niej nie wiedział. „Zadzwonił do mnie tuż przed pierwszą operacją nowotworu, ale nawet wtedy zaledwie mi o tym wspomniał” – wyjaśniła.

Zdecydowałem więc, że napiszę tę książkę. Jobs zaskoczył mnie, przystając chętnie na to, że nie będzie jej kontrolował, ani nawet nie zastrzegł sobie prawa do wcześniejszego wglądu w jej treść. „To twoja książka – powiedział. – Ja nawet jej nie przeczytam”. Wydawało się jednak, że późną jesienią naszły go wątpliwości co do naszej współpracy; pojawiły się też u niego, o czym wówczas nie wiedziałem, nowotworowe powikłania. Przestał odpowiadać na moje telefony, a ja na pewien czas odłożyłem ten projekt.