Stoner
John Williams — Literatura piękna

Do nauki przykładał się jak do pracy w gospodarstwie: gruntownie, sumiennie i ani z przykrością, ani z przyjemnością. Średnią ocen z egzaminów miał po pierwszym roku studiów ciut poniżej czwórki. Cieszył się, że nie jest gorsza, i nie martwił, że nie lepsza. Zdążył się nauczyć wielu nowych rzeczy i na tej podstawie uznał, że na drugim roku będzie nie inaczej.

Lato spędził u rodziców, żeby pomóc im przy żniwach. Kiedy ojciec go zapytał, jak mu się studiuje, powiedział, że dobrze. Ojciec tylko kiwnął głową i nie wracał do tematu.

I dopiero po wakacjach, wróciwszy do miasta, William Stoner pojął, dlaczego poszedł na studia.

Na drugim roku był już szerzej znany i rozpoznawany. Zawsze, przy każdej pogodzie chodził w tym samym ubraniu: w czarnym garniturze z sukna i białej koszuli z kowbojskim krawatem. Nadgarstki wystawały mu z przykrótkich rękawów, a zbyt szerokie nogawki majtały mu się na nogach, jakby strój miał po kimś innym.