Stoner
John Williams — Literatura piękna

Przedmiot prowadził pan w średnim wieku, niewiele po pięćdziesiątce. Nazywał się Archer Sloane i do wykładania podchodził jakby z pogardą i lekceważeniem, zdawał się bowiem uważać, że i tak nie zrozumieją, co on do nich mówi, tak więc nawet się nie starał. Studenci go nie lubili i raczej się go bali, a on nie ukrywał, że troszeczkę go to bawi. Był średniego wzrostu, twarz miał pociągłą, gładko ogoloną, o głębokich zmarszczkach. W nerwowym odruchu rozczesywał dłonią szopę siwych loków. Mówił płaskim, oschłym tonem, całkiem beznamiętnie przez ściągnięte, prawie nieruchome usta. Jego chude długie palce ruszały się za to zgrabnie i wymownie, jakby miały, zamiast głosu, nadawać kształt słowom.