Stoner
John Williams — Literatura piękna

We mnie ujrzysz powolne ognia dogasanie,

Żar, który swoją młodość, grę płomieni żwawą,

Obrócił w popiół – własne śmiertelne posłanie,

Gdzie skona tym strawiony, co było mu strawą.

Ujrzysz – lecz zaczniesz odtąd, zwykłym serca prawem,

Kochać goręcej to, co stracić masz niebawem[1].

Gdy zapadła cisza, ktoś w sali odchrząknął. Sloane jeszcze powtórzył ostatnie linijki, lecz już swym bezbarwnym głosem:

Ujrzysz – lecz zaczniesz odtąd, zwykłym serca prawem,

Kochać goręcej to, co stracić masz niebawem.

Znowu spojrzał na Stonera i powiedział szorstko:

– Sam Szekspir mówi do pana z odległości trzech stuleci. Czy pan go w ogóle słyszy?