– To jeszcze pan nie wie? – postawił pytanie Sloane. – Jeszcze mało zna pan siebie? Pan będzie nauczycielem.
I w tej samej chwili Sloane jakby odleciał daleko, a ściany gabinetu jak gdyby się rozstąpiły. Stoner miał wrażenie, że unosi się w powietrzu i słyszy swój głos z oddali:
– Naprawdę?
– Naprawdę – stwierdził cicho Sloane.
– Ale jest pan pewien? Skąd pan może wiedzieć?
– Sercem, proszę pana – odparł Sloane wesoło. – Pan jest zakochany. Proste.