Syn
Jo Nesbø — Literatura piękna

Skierował się do drzwi i zdjął z wieszaka czapkę od munduru. Za plecami słyszał szuranie stóp pastora. Zapowiedział Inie, że wróci za półtorej godziny, i przycisnął palec wskazujący do czytnika umieszczonego przy drzwiach prowadzących na schody. Więzienie miało dwie kondygnacje, bez windy. Windy oznaczały szyby, które z kolei oznaczały ewentualne drogi ucieczki; w razie pożaru należało je zamykać. A pożar z następującą po nim chaotyczną ewakuacją był tylko jednym z wielu sposobów wykorzystywanych przez sprytnych osadzonych do ucieczki. Z tego samego powodu wszystkie przewody elektryczne, szafki z bezpiecznikami i rury doprowadzające wodę umieszczono w miejscach niedostępnych dla więźniów – albo na zewnątrz budynku, albo zamurowane w ścianach. Pomyślano tu o wszystkim. On pomyślał. Blisko współpracował z architektami i międzynarodowymi ekspertami więziennictwa, kiedy projektowano Państwo. Wzorem było więzienie w Lenzburgu w szwajcarskim kantonie Aargau – hipernowoczesne, ale proste, zorganizowane z naciskiem na bezpieczeństwo i skuteczność zamiast komfortu. Ale to on, Arild Franck, stworzył Państwo. Państwo to Arild Franck i na odwrót.