Ten drugi
Książę Harry — Autobiografie

Tak wielu rze­czy nie pa­mię­ta­łem, bo by­łem zbyt mały, kiedy zgi­nęła, ale więk­szym cu­dem było to wszystko, co za­pa­mię­ta­łem. Jej znie­wa­la­jący uśmiech, jej wraż­liwe oczy, jej dzie­cięco żar­liwe uwiel­bie­nie fil­mów i mu­zyki, stro­jów i sło­dy­czy – i nas. Och, jak ona ko­chała mo­jego brata i mnie. Ob­se­syj­nie, wy­znała w któ­rymś z wy­wia­dów.

No cóż, mamo... wza­jem­nie.