– Daj spokój, oboje wiemy, że to nieprawda. Chociaż istnieją szympansy, które stanęłyby na wysokości zadania, to jednak będzie tam twój eks. Twoja rodzina. Powiedziałaś, że musisz zrobić na nich wrażenie, a ja pozwolę ci osiągnąć właśnie to. – Przechylił głowę. – Jestem twoją najlepszą szansą.
Parsknęłam, jednocześnie klaszcząc w dłonie. Arogancki, błękitnooki wrzód na moim tyłku.
– Nie jesteś moim najlepszym niczym, Blackford. I mam mnóstwo innych możliwości – odparowałam, wzruszając ramionami. – Znajdę kogoś na Tinderze. Może zamieszczę ogłoszenie w „New York Timesie”. Znajdę kogoś.
– W ciągu paru tygodni? Mało prawdopodobne.
– Rosie ma przyjaciół. Zabiorę jednego z nich.