Traktat o łuskaniu fasoli 2018
Wiesław Myśliwski — Literatura

Całe obejście było tymi rzeźbami zastawione i szli z nimi w las. Coraz dalej i dalej. Może też dlatego nie grodzili się od lasu. Nie dało się u nich w obejściu wozem zawrócić, trzeba było cofać. Krowy wyganiali na pastwisko, to musieli pilnować, żeby tych rzeźb nie pozwalały. Koty się na tych rzeźbach wygrzewały. Czasem pies ni stąd, ni zowąd zaczynał ujadać, wypadali z domu, że ktoś może wszedł od lasu, a on na te rzeźby ujadał. Szczęście, że był krótko uwiązany. Kużdżałowa ptactwu ziarno sypała, to śmiali się ludzie, że te rzeźby podkarmia, bo są coraz większe.