Traktat o łuskaniu fasoli 2018
Wiesław Myśliwski — Literatura

Pan jaki ma numer rejestracyjny? Bo nie dojrzałem, a muszę zapisać. Każdy samochód zapisuję, który tu przyjeżdża. Nie tylko numer. Markę, model, kolor. Tych, co mają tutaj domki, nie. Ich mam od początku zapisanych. Chyba że ktoś zmieni samochód. Ale tak, to wszystkich. W sezonie przyjeżdża dużo znajomych do tych, co mają tu domki. To nieraz każę i dowód rejestracyjny pokazać, i samochód oglądam, czy gdzieś nie wgnieciony, nie podrapany. Ze znajomymi też równie bywa. Znajomy, a może się okazać nie wiadomo kto. A na świadkach nie można polegać, gdyby się coś zdarzyło. Dziesięciu świadków, a będzie dziesięć kolorów, dziesięć modeli i tyle samo marek, nie mówiąc, ile numerów. Nie wierzę żadnym świadkom. Nawet przyjechał, wyjechał, o której godzinie, zapisuję. Mam osobny zeszyt na samochody. Osobny na domki, kto, kiedy, jak długo, ile osób. Osobny na inne rzeczy. Porządek wymaga, żeby nie wszystko było w jednym.