Traktat o łuskaniu fasoli 2018
Wiesław Myśliwski — Literatura

W ogóle pan tu nigdy nie był? Nawet jako kupiec wtedy? To przepraszam, że wziąłem pana za kupca. Widocznie za długo ślęczę dzisiaj nad tymi tabliczkami. Co to za tabliczki? Imię, nazwisko, od do, niech w Bogu spoczywa. Każdego roku o tej porze zbieram z grobów i odmalowuję. Schodzi mi z tym. Samo imię, nazwisko, ile to liter. A każdą literę trzeba starannie, żeby zmarły nie pomyślał, że jak był, dajmy na to, z tamtej strony rzeki, to go byle jak odmalowałem. Bo tu zawsze się dzielili na z tej i z tamtej strony rzeki. Kiedy ludzi może coś podzielić, zawsze się podzielą. I nie tylko według rzeki.