Trzeci klucz
Jo Nesbø — Kryminalne i sensacyjne

Harry skupił się na starym człowieku. Kapelusz i szary elegancki prochowiec, któremu co prawda przydałoby się czyszczenie. Pod nim tweedowa marynarka, krawat i znoszone szare spodnie w ostry jak brzytwa kant. Wyczyszczone do połysku buty ze zdartymi obcasami. Jeden z emerytów tak gęsto zaludniających dzielnicę Majorstua. Nie było to przypuszczenie. Harry wiedział, że August Schulz ma osiemdziesiąt jeden lat, kiedyś zajmował się sprzedażą konfekcji, a na Majorstua mieszkał przez całe swoje życie, z wyjątkiem okresu wojny, kiedy to zajmował miejsce w baraku w Auschwitz. A sztywność kolan była wynikiem upadku z kładki dla pieszych nad Ringveien, którą przechodził, gdy regularnie udawał się z wizytą do córki. Wrażenie mechanicznej lalki pogłębiały jeszcze zgięte w łokciach pod kątem prostym i lekko wysunięte w przód ręce. Na prawym przedramieniu wisiała brązowa laska, a lewa dłoń zaciskała się na przekazie bankowym, wyciąganym już ku młodemu, krótko ostrzyżonemu mężczyźnie w okienku numer dwa, którego twarzy Harry nie widział, lecz wiedział, że urzędnik wpatruje się w starego człowieka z litością przemieszaną z irytacją.