Ugly Love
Colleen Hoover — Literatura

– Masz jakieś znamiona, Kapitanie?

Szczerzy zęby w uśmiechu.

– Tak się składa, że mam. Wszystko wskazuje na to, że w poprzednim życiu ktoś postrzelił mnie w tyłek. Pewnie się wykrwawiłem.

Uśmiecham się, po czym przykładam dłoń do czoła i salutuję. Wchodzę do windy i odwracam się, po raz ostatni podziwiając luksusowy hol wejściowy. To miejsce, z jego kolumnami i marmurowymi podłogami, bardziej przypomina zabytkowy hotel niż zwyczajny blok.

Kiedy Corbin zaproponował, żebym zamieszkała u niego, dopóki nie stanę na nogi, nie miałam pojęcia, że prowadzi już naprawdę dorosłe życie. Spodziewałam się raczej czegoś podobnego do mieszkania, w którym odwiedziłam go ostatnim razem, zaraz po skończeniu ogólniaka, kiedy dopiero zaczynał starania o licencję pilota. To było cztery lata temu. Mówiąc szczerze, oczekiwałam raczej czegoś podobnego do dwupiętrowej rudery, w której wówczas mieszkał.

W każdym razie na pewno nie apartamentowca w centrum San Francisco.