– Może i łatwiej je wychować, ale każdy skandal wpływa na ich reputację.
– Wasz skandal prawie ucichł – zapewniła ją pospiesznie Rozalia. – Wkrótce będziecie mogły pokazać się w towarzystwie.
Ciotka miała rację, że dwa lata to wystarczająco długi czas, aby ludziom znudziła się każda afera. Leontyna jednak nie wątpiła, że wszystkie trzy bezpowrotnie straciły wstęp na najbardziej szanowane salony w mieście.
Na samą myśl o szeptach i ukradkowych spojrzeniach, które przyjdzie im znosić, panna wzdrygnęła się z niechęcią i kolejny raz zadała sobie pytanie, czy powrót do Warszawy naprawdę był dobrym pomysłem?
– Nie martw się na zapas – pocieszyła ją ciotka. – Miasto od dawna żyje czymś innym. Mamy kilka nowych awantur, przy których śmierć w domu uciech, a nawet samobójstwo to drobiazgi.
– Jakich awantur?
– Ciągle mówi się o marcowej próbie zamachu na cara. Podobno w przygotowaniach brali udział jacyś Polacy, z Wilna. Zatrzymano kilkadziesiąt osób. Za kilka dni rusza proces przywódców.