– Saszka, ty nigdy się nie nauczysz! Spódniczki kiedyś cię zgubią.
Woronin cieszył się powodzeniem u kobiet, ale nie miał do nich szczęścia. Dlatego w wieku dwudziestu siedmiu lat uważał, że romantyczne porywy ma już za sobą. Wolał przelotne romanse bez zobowiązań. Ostatnio przekonał się jednak, że i one bywają obarczone ryzykiem. Może rzeczywiście powinien wrócić do kontaktów z profesjonalistkami?
– Przyganiał kocioł garnkowi! – rzucił.
– Pojedynek to co innego! Honorowa sprawa! Gdyby ten jełop nie był siostrzeńcem księcia, nie miałbym problemu.
– Mało żeś go nie zabił...
– Odpokutuję i wrócę do Moskwy – oświadczył Michaił z niezachwianą pewnością w głosie. – Dziadek wydał mnóstwo pieniędzy, żeby schować mnie aż tutaj, to i z powrotem sprowadzi.
– Nie wątpię.
– Pogodziłeś się z ojcem? – Porucznik jak na podpitego wykazał niezwykłą przytomność umysłu.
– Nie – rzucił niechętnie Woronin. Choć od zerwania kontaktów z rodziną minęło pięć lat, nie potrafił o tym myśleć ze spokojem.