Le Carrousel, doroczny festiwal wojskowy, tradycyjnie już oznaczał koniec roku treningowego dla młodych oficerów kawalerii z Saumur. Jak zwykle w ten lipcowy weekend w średniowiecznym miasteczku roiło się od gości spragnionych widoku nie tylko promocji młodych kawalerzystów, lecz także tradycyjnych pokazów jeździeckich, akrobatyki motocyklowej i parady czołgów, których kadłuby wciąż jeszcze były poznaczone wojennymi bliznami.
Był rok 1960. Stara gwardia ustępowała pod naporem kultury masowej, zmieniających się norm i Johnny’ego Hallydaya, lecz w Saumur jeszcze się tego nie czuło. Doroczny pokaz w wykonaniu dwudziestu dwóch elitarnych francuskich jeźdźców, zarówno wojskowych, jak i cywilów, którzy tworzyli Le Cadre Noir, stanowił najważniejsze wydarzenie weekendu Le Carrousel – bilety zawsze wyprzedawały się w ciągu paru dni. Kupowała je miejscowa społeczność, ci, którym wpojono szacunek dla francuskiego dziedzictwa, oraz – z bardziej przyziemnych pobudek – wszyscy zaintrygowani plakatami rozklejonymi w całej Dolinie Loary, które obiecywały „Majestatyczność, tajemnicę i konie przeczące prawom grawitacji”.