Wilcza Chata
Michał Śmielak — Kryminalne i sensacyjne

Męż­czy­zna, spra­wia­jący wra­że­nie ro­słego, stał jesz­cze czę­ściowo skryty wśród drzew po­ra­sta­ją­cych szczyt. Nie­wy­so­kie brzózki i buki po­zba­wione li­ści nie za­pew­niały mu kry­jówki do­sko­na­łej, ale wy­star­czały, by po­zo­stał je­dy­nie za­ry­so­waną syl­wetką wśród gma­twa­niny drzew. Do­dat­kowo wi­dok za­sła­niała Aga­cie ta­blica in­for­ma­cyjna, która od­gra­dzała ją od li­nii drzew.

Czuła na­cisk drew­nia­nej ławki na łydki, czyli mu­siała nie­świa­do­mie cof­nąć się o krok. Strach do­piero te­raz ją ogar­nął, od­pa­lił wszyst­kie sil­niki, na­wet re­zer­wowe i te, o któ­rych ist­nie­niu nie miała po­ję­cia. Było jej go­rąco jak jesz­cze ni­gdy w ży­ciu, ża­den po­ko­nany dy­stans nie po­tra­fił do­star­czyć tylu emo­cji, co strach. Wszyst­kie sil­niki dzia­łały, dys­po­no­wała całą do­stępną mocą, ale czuła, że to i tak za mało.

Ten krzyk. Cho­lera, prze­cież sły­szała krzyk.

A może to tu­ry­sta? Po­sta­no­wił wejść na Dwer­nik, ale po­szedł w krzaki za po­trzebą i te­raz stoi tam spe­szony.