Wilcza Chata
Michał Śmielak — Kryminalne i sensacyjne

Nie, coś jej pod­po­wia­dało, że to nie spa­ce­ro­wicz. On nie stał w krza­kach onie­śmie­lony wsty­dem, nie cho­dził po gó­rach z mi­ło­ści do Biesz­czad. On stał tam jak dra­pieżca, przy­cza­jony mię­dzy gę­stymi ga­łę­ziami, i mo­gła przy­siąc, że się uśmie­chał. I z całą pew­no­ścią, a tę da­wał jej pra­cu­jący na naj­wyż­szych ob­ro­tach mózg, nie od­czu­wał przy­jem­no­ści z ob­co­wa­nia z na­turą, on szu­kał jej w cał­kiem in­nych miej­scach, w ta­kich, o któ­rych nie chciała ni­czego wie­dzieć. „Gdy inni krzy­czą, on się śmieje” – prze­bie­gło jej przez myśl.

Kiedy ru­szył w jej kie­runku, było to tak gwał­towne, że aż wy­rwał się z jej ust okrzyk za­sko­cze­nia. Cof­nęła się, od­ru­chowo i bez­wied­nie, a ławka – da­jąca chwilę wy­tchnie­nia ty­siącom tu­ry­stów w ciągu roku – dla niej oka­zała się pu­łapką. Pro­stą, acz sza­le­nie sku­teczną, kiedy pod­cięła jej nogi.