Zalogowała się do Commentariusa. W szkolnym dzienniku elektronicznym szybko odnalazła numer komórkowy chłopaka i spróbowała się z nim połączyć. Usłyszała, że abonent jest niedostępny.
Przełączyła się na Messengera i odezwała do Moniki Kardasz, dziewczyny Mateusza. Karla widziała ich w piątek, jak się obściskiwali i całowali w pobliżu szkolnej szatni. Pamiętała też, że Sławek nie był zadowolony z tego związku, przez co pogorszyły się jego relacje z synem. Żalił się w tej sprawie Adzie, a ta podzieliła się tą informacją na kawie z Karlą, gdy niedawno, znudzona długim odosobnieniem, postanowiła ją odwiedzić, czym złamała epidemiczne zakazy. Karla nie protestowała, minął wtedy miesiąc od chwili, kiedy dość łagodnie przeszła zakażenie koronawirusem, ale nie ustrzegła się klasycznych objawów choroby – braku węchu, który cały czas szwankował, i krótkotrwałej utraty smaku.
Kardasz odpisała po chwili.
„Już pani wie?”
„Tak, dlatego zależy mi na kontakcie z Mateuszem. Chciałabym mu jakoś pomóc.”
„Pomóc? Niby jak?”
Dobre pytanie. Jak miała pomóc licealiście? Nie znała na to odpowiedzi, co tylko ją rozdrażniło.