Czy to coś złego? – chciała wiedzieć Cass.
Lecz Elaine wsiadała już do samochodu taty.
Kiedy rozległ się dzwonek do drzwi, Cass od razu pobiegła otworzyć. Zagnała przyjaciółkę na górę, żeby Imelda jej nie zobaczyła. Elaine przyszła prosto z lekcji tańca, w trykocie, na który włożyła bluzę z kapturem. Usiadła na łóżku z nogami w kokardkę i przez chwilę nic nie mówiła.
Cass już wcześniej zrobiło się przykro, że Elaine pierwsza odkryła sekret, do którego to ona miała większe prawo. Teraz poczuła jeszcze nagłe ukłucie strachu. Może jej rodzice w ogóle nie wzięli ślubu! Może nawet nie byli jej prawdziwymi rodzicami!
No więc? – zapytała.
Chłodne oczy przyjaciółki świdrowały Cass milcząco.
Wszystko przez pszczołę – odparła w końcu Elaine.
Co?
Wszystko przez pszczołę.
Nie rozumiem.