Żądło
Murray Paul — Powieść obyczajowa i romans

Tak, pani Grehan była niesamowita. Nie chciało się wierzyć, że ktoś tak światowy i wyrafinowany mógł pochodzić z tych okolic. Z jednej strony dawało im to nadzieję, że może i one zdołają kiedyś stąd uciec i rozpocząć nowe życie; z drugiej strony czyniło ucieczkę zadaniem jeszcze pilniejszym, patrzyły bowiem na swoje miasteczko oczami pani Grehan, której musiało się ono wydawać miałkie i bez cienia poezji. W domu Cass zaczęła inaczej spoglądać na rodziców. Łysiejący Dickie, coraz bardziej kluchowaty na policzkach, zgięty pod ciężarem upadającej firmy. Imelda wiecznie wypacykowana, mimo że siedząca całe dnie w domu, z twarzą jak maska, którą trzymała w pewnym oddaleniu od siebie. Tak, nietrudno było sobie wyobrazić, że oboje spadają, osuwają się w przepaść po stromej górskiej ścianie.