Fumiko pomyślała, że o ile ta leżąca jej na sercu p o w a ż n a r o z m o w a nie odbędzie się szeptem, to inni będą mogli wszystko podsłuchać. Kolejnym mankamentem był sepiowy odcień wnętrza z powodu kilku lamp osłoniętych abażurami… W ogóle jej się to nie podobało.
Miejsce dobre do podejrzanych interesów…
Takie było pierwsze wrażenie Fumiko na widok tej kawiarni. Nerwowo podeszła do jedynego wolnego stolika i usiadła. Poza nimi w lokalu było troje klientów i kelnerka.
Przy najdalszym stoliku siedziała kobieta w białej sukience z krótkim rękawem i w milczeniu czytała książkę. Przy stoliku stojącym najbliżej wejścia siedział mężczyzna o nijakim wyglądzie. Przed sobą miał otwarte czasopismo podróżnicze i robił notatki w malutkim zeszyciku. Kobieta przy barze miała na sobie jaskrawoczerwoną koszulkę na ramiączkach i zielone legginsy. Z oparcia jej krzesła zwisała kamizelka o kimonowym kroju. Kobieta ta wciąż miała wałki na włosach. Przelotnie spojrzała na Fumiko i szeroko się uśmiechnęła. Kilka razy podczas rozmowy między Fumiko a Goro rzucała komentarze do kelnerki i wybuchała rechotliwym śmiechem.
Usłyszawszy wyjaśnienie Fumiko, kobieta z wałkami powiedziała:
– Rozumiem…